Hippokampelefantokamelosem zwie się,

Mógł się poszczycić równie potężnym tobołem

Kości, chrząstek i mięsu, wiszących pod czołem!”

Troskliwie: „Strzeż się waszmość!... Nosa twego brzemię

Gotowo126 cię pociągnąć i bęcniesz na ziemię!...”

Przezornie: „Kup futerał aść dla swego nosa,

By nie zjadły barw jego słońce, deszcz i rosa!...”

Jowialnie: „Mówią ludzie, że gdy waszeć127 pali

Fajeczkę, to mu z nosa dym tak gęsty wali,

Że sąsiady wołają: »Pali się w kominie!...«”