Odźwierny otwiera podwójne drzwi sali, a w świetle księżyca ukazuje się malowniczy zaułek starego Paryża.

Patrzcie, ha! Paryż senny, mroczny, niby mglisty;

Z dachów spływa księżyca blask, jak deszcz srebrzysty!

Oto jest dekoracja sceny, jak dobrana!

Tam pod szarfą mgieł srebrnych toczy się Sekwana,

Tajne zwierciadło nocy, tak złote o świcie...

A teraz zobaczycie to, co zobaczycie!...

WSZYSCY

Dalej, do bramy Nesle!... Marsz!...

CYRANO