z progu do subretki

Waćpanna pytała,

Słysząc, że tam w zasadzce setka leży cała,

Czemu rąk na jednego zbrojono tak wiele?...

wyciąga szpadę i ze spokojem

Dlatego, iż wiedziano, żeśmy przyjaciele!...

Wychodzi, a za nim cały pochód. Na czele Lignière z latarnią, zataczając się, za nim Cyrano; dalej komediantki, oparte na ramieniu oficerów, i komedianci w podskokach. Kroczą przy dźwięku skrzypiec w zmroku nocnym, oświeceni blaskiem świec.

Kurtyna.

AKT DRUGI

Paszteciarnia poetów.