kłaniając się tym, którzy wychodzą, nie śmiejąc go pożegnać
Czołem, waszmoście!... Czołem!...
LE BRET
zrozpaczony, powracając ode drzwi, z podniesionymi ramionami
Ubrałeś się caca!...
CYRANO
O, ty! ty musisz gderać!...
LE BRET
Czyż ta wroga praca
Przeciw fortunie237, gdy się uśmiechnie w przelocie,