Dzięki!... Przyznawać talent marnym tylko chłystkom?
Submitować się kornie dziennikarskim świstkom?
Budzić się co dnia z myślą: ach, byle me imię
Redaktor „Merkurego” zachował w estymie248?...
Nie, dzięki!... Drżąc ze strachu, ważyć każde słowo?
Torować sobie drogę czapką, a nie głową?
Uniżać się do prośby? Dać się forytować?...
Nie, dzięki! dzięki! dzięki!... Chcę sobie dworować,
Śpiewać, śnić, mym natchnieniom folgując swawolnym,
Być samotnym, to prawda, lecz sobą! lecz wolnym! —