Ach, gdybyś wiedział, drogi, jak pewnie się kroczy,

Gdy nienawiścią prażą nas niechętne oczy,

I jak ucieszne plamy na połach kaftana

Zostawia żółć zawistnych i nikczemnych piana!...

— Ta miękka przyjaźń, co w nią każdy z was tak wierzy,

Podobną jest do sutych italskich kołnierzy,

W których miękkiej koronce niewieścieje szyja...

Wygodne to, lecz zgoła prezencji nie sprzyja,

Bo głowa nie znajdując podpory, jak w puchu,

Przywyka do chwiejnego na wsze strony ruchu!...