Dla szczęścia twego, pani, dałbym wszystko w świecie,

Gdybym chociaż niekiedy i chociaż przez szpary,

Widzieć mógł uśmiech szczęścia z mej zrodzon ofiary!

Czy rozumiesz mnie teraz?... znasz?... Czujesz, jak z cienia

Duch mój ku tobie wzlata podmuchem płomienia?...

O, słodka chwilo! Nocy, bądź błogosławiona!

Ja ci śmiem to wyznawać... ty — słuchasz wzruszona...

Chcę umrzeć!... Bom już zaznał szczęścia na tej ziemi!

Bo ta gałąź zadrżała pod słowy mojemi...

Bo ty sama jak listek drżysz tam... Bo ja czuję...