To wy?... Więc na nowo
Mówimy o... o... o...
CYRANO
O pocałunku. Słowo
Przesłodkie! Czemuż przed nim drżą usta z korali?
I cóż to będzie z rzeczą, gdy nazwa już pali!
O niechaj cię to czyste nie przestrasza płomię309!...
Wszak nieraz mimowolnie, nawet nieświadomie,
Przechodziłaś wśród żartu i bez przerażenia
Do westchnień od uśmiechu — do łez od westchnienia.