Wszystkie głowy pochyliły się, ten i ów ukradkiem ociera łzę rękawem albo połą płaszcza.
CARBON
do Cyrana półgłosem
Masz tobie! Teraz znów mi płaczą te sieroty!...
CYRANO
Płaczą, ale nie z głodu! Płaczą, lecz z tęsknoty...
Wolę, że ich cierpienie zmieniło nazwiska
I że to serce teraz biedakom się ściska!
CARBON
Ależ osłabną w męstwie!