Może ceduły82 nie czytał dziś wcale!...
SALA
Nuże!... Fora!... Kurtyna!... Zaczynać, guzdrale!
SCENA TRZECIA
Ciż sami, oprócz Lignière’a de Guiche, Valvert, później Montfleury.
PIERWSZY MARGRABIA
widząc hrabiego de Guiche, który zeszedłszy z loży Roksany, idzie przez parter, otoczony usłużną szlachtą, między którą wicehrabia de Valvert.
Patrz!... De Guiche!... Z jakim dworem!... Phi, phi!... Tam do kata!...
DRUGI MARGRABIA
Znowu jeden Gaskończyk...