śpieszy do Roksany i bierze ją w ramiona
A nam do zwycięstwa
Czasu tylko!...
CYRANO
To dobrze!
woła ku Roksanie, którą de Guiche przy pomocy Ragueneau unosi zemdloną
Żegnaj mi, Roksano!
Wrzawa. Krzyki. Zamieszanie. Ranni Kadeci schodzą i padają na scenie. W chwili gdy Cyrano chce się rzucić na szaniec, zatrzymuje go Carbon de Castel-Jaloux krwią ociekły.
CARBON
Łamią nas... Dwakroć jestem ranny partyzaną424.