CYRANO
krzyczy do Gaskończyków
Stać w kroku! Śmiało, wiara!
do Carbona, podtrzymując go
To nic, kapitanie!
Mam pomścić dwoje trupa, więc siły mi stanie:
Chrystiana i — me szczęście!...
Zstępują. Cyrano potrząsa piką, do której drzewca przywiązana jest chusteczka Roksany
Wiej, wiej, znaczny jej cyfrą, ty mały sztandarze!
zatyka drzewce w ziemię; do kadetów