Blizny

Już bielutkie jak nitki strzępiące się

na prześcieradle,

zapamiętałem, tak jak nosowe mon frère.

Śnieg też utkwił w pamięci,

kawał lodu właściwie,

można by się w nim przejrzeć,

gdyby tak nie zniekształcał.

I okno — to ważne — całkiem otwarte.

Zapamiętałem gołębia na sąsiednim