to dużo, żeby nie powiedzieć za wiele. Ten widok —

peruczka u stóp — dostarcza wszelkich wyjaśnień.

Jej pleśń od wewnątrz i połysk, gdy słońce oświetla,

to jest język nie do przełożenia — onieśmiela i kusi,

żeby wyciągnąć dłoń i dotknąć. Lecz niczego nie zmieni

ten gest. I pozostanie pusty.

I nic, żadnych wieści, telefon głuchnie w dłoni,

chociaż jest zasięg, granica jest dalej.

Zmienić trzeba przyzwyczajenia i dróżki, bo można

spotkać własną zdradę, a wtedy zaświeci ci w twarz