wyzwoli, gdy będziemy dużo czytać.

(Tak co dzień rano widzę ich w koszulach,

słyszę te szepty, później głośne śmiechy).

Moja muzyka jest muzyką ciała,

gdy chcę wydobyć dźwięk, to stukam

płaską dłonią o rozgrzany kamień,

dźwięk jest jak postać ledwo co widziana,

powidok czegoś, co się utkało w umyśle,

a umysł jest tkaniną, która nie ma granic,

bo gdzie granice tego, co tka się bez przerwy?