Wiersze na głos i perkusję

Wszystko zależy od Zety i kasy,

deszcz nawet, który wywrócił

donicę na werandzie. Rododendron

ze swymi bezradnymi liśćmi

nasiąka teraz chemikaliami, coś

brudnego czai się za tym obrazem.

Liczę w myślach pieniądze,

bębni jednak intensywnie. Gdyby

wystawić na ten deszcz perkusję,