Uważaj Stach, bo do piekła sie dokopiesz!
A ogona tam nie widać?
Za ogon ciągnij!
A może to kobyła! Uważaj, żeby zębow tobie, ha ha ha, nie wypierdziała!
Jak Filip Jadźce!
A zaglądnij w podogonie, złotne ono czy srebne!
A co wy, kurwa, durnego ze mnie robicie! zezłościł sie Kozak, trzonek w góre podnosi: Wyciągajcie!
A posiedź! śmiejo sie nad jamo: Tej kiełbasy, co wojt mówił, pojedz sobie!
Mączki weź w kieszeni!
Marmulady!