Dunaj aż za głowe sie złapali z żalu, ale Dunaicha nie ustępujo: Przekręci sie na taki bok, żeb kuśtyczysko wystawało jemu nie na łożko, ale za łożko, a Dunaj: Boj sie Boga, kobieto, całe noc trzymać noge za łożkiem? Kto wytrzyma!

Ławke pod noge podstawi!

Ależ i święty nie wytrzymałby nocy na jednym boku!

A jak Filip śpi na ławie? Jeden bok odleży, to co robi? Przekręca sie głowo tam dzie nogi i znow kolana ma do chaty, nie w ściane. Tak samo Szymon, przekręci sie nogami na poduszke: bok sobie zmieni, a kuśtyczysko znowuś bedzie sterczało za łożko, jak sterczało!

Uczycielka stoi pod ściano, trzewiczkiem o trzewiczek postukuje, a odziana letko, w jakiś paltocik z kapiszonem163, sukienka ledwo kolana zakrywa, głowa goła, bez chustki, słucha i głowo kręci z podziwu, że tak wszystko wiemy, i raz po raz czub z oczow odgarnia. Dunaj ogłaszajo, że jest lepszy sposob!

No, no? Zaciekawiło nas, co też Dunaj wymyślili. A oni, że u Złośnego Bartoszka murek nie zajęty! Niech tylko Bartoszek pójdzie na murek i już całe łożko puste!

Dunaicha sie przeciwio: pani ma życzenie, żeb mleko było. A Złośnemu krowa zdechła.

A prawda, wzdychajo Dunaj, tak kiepsko, tak niedobrze.

Wtem za ręke mnie łapio: A Kaziuk, krzyczo, toż u niego krowa ocieliła sie!

Przestraszyli mnie: