To znowu ja.

KLARA

zdziwiona.

Którędy pan wszedł?

OSKAR

j. w.

Drogą pospolitą — przez bramkę w sztachetach. Przechodząc przez ogród zobaczyłem panią na ganku. Z kim pani rozmawiała?

KLARA

To mój ojciec. — Jest bardzo słabego zdrowia.

OSKAR