— Jak ten wół...
— U cudzych ludzi?
— U cudzych.
— I starą babulę przy sobie żywisz.
— Żywię.
Znowu krok bliżéj ku niéj postąpił.
— A czemu za Stepana Dziurdzię nie poszła? — zapytał.
— Bo nie chciałam — odpowiedziała.
— A namawiali ludzie?
— Namawiali.