— Motyki do kopania ziemi wziąć trzeba...
A Julek:
— Ja z Teleżukiem. Czy on w domu?
— Pewnie... powiem mu...
Chwila milczenia, po czym znowu Julek mówi:
— Tylko z chłopcami... żeby nie widzieli...
— E! Także! głupstwo! Błazenki te, co oni...
— Niech mama tak... niech mama tak nie... oni i bardzo nawet... spostrzegam...
— Nie może być! Swawole im jeszcze w głowie i Janek w książkach cały...
— No, no! Tak się mamie... materiał palny...