— Więc tylko o rok od Olesia młodszą jestem...

— Wtedy miałaś może lat trzynaście... Obadwaj ojcowie nasi żyli...

— I rady sobie z nami dać nie mogli, takie swawole wyprawialiśmy zawsze, ile razy zebraliśmy się do kupy.

— I ty, Jadziu, byłaś swawolną! Pamiętasz, cośmy w te święta, u nas na wsi, dokazywali?...

— A pamiętasz, ileśmy to umieli piosnek różnych... Czy potrafiłabyś jeszcze choć jedną zaśpiewać?

— Potrafiłabym. Pamiętam wszystkie, choć już od niepamiętnych czasów nie śpiewałam. Ale często, kiedy w nocy sama jedna przy robocie siedzę, na pamięć mi one przychodzą, a wtedy powtarzam je w myśli i o was wspominam..

— Wspominałaś czasem o nas? — patrząc jej w oczy, zapytał Aleksander.

A Stanisław, rozmarzony, zcicha nucić zaczął:

«Anioł pasterzom mówił...»

Aleksander zawtórował głośniej.