I błędne byłoby mniemanie każdego, kto by sądził, że dziewczynce mniej niż chłopcu potrzebnym jest oznajomienie się z naturą i społecznymi objawami.

Przecież nie w zamknięciu haremu, ani w murach klasztornych żyć jej przyjdzie w przyszłości, ale śród tej natury i między tymi ludźmi pracować ona będzie, działać, cieszyć się, kochać i cierpieć.

Niech więc zawczasu patrzy na wszystko i wszystkich, a plony spostrzeżeń i nowych pojęć, jakie przynosić będzie z przechadzek, przyniosą pożytek dla jej ducha taki, jaki przez ruch fizyczny odniesie ona dla ciała.

Drugi rodzaj ćwiczeń fizycznych jest na nieszczęście mniej łatwym do udzielania dorastającemu dziecku.

Gimnastyka kobieca różni się w pewnych przynajmniej szczegółach od gimnastyki męskiej. Aby przyniosła całą korzyść, jaka z niej wypłynąć może, powinna być systematyczną, stosowną według różnych prawideł czerpanych znowu z różnych pojedynczych kompleksji i organizacji. Dla takiego gimnastykowania dzieci potrzeba wyłącznych ku temu urządzonych zakładów.

Są kraje, w których zakłady gimnastyczne dla dzieci zostały już powszechnie przyjęte i urządzone: Niemcy mianowicie celują w tym względzie, Berlin posiada podobny zakład pierwszorzędny w Europie.

U nas jeszcze, z wyjątkiem Warszawy, zakładom gimnastycznym, tak jak ogrodom Froebla, życzyć należy najprędszego istnienia.

Tymczasem zaś wychowujący winni jako tako domową gimnastyką zastępować brak pożądanych zakładów.

Są przynajmniej pewnie ćwiczenia bardzo przystępne, niewymagające skomplikowanych przyrządów, dające się urządzić w każdym miejscu. Takimi są przeskakiwanie przez sznur, podnoszenie ciężarów, zawieszanie się na horyzontalnie umieszczonym w górze drągu, nadawanie rękom różnych położeń itp. Szczegółowe wskazówki dla uskutecznienia tych ćwiczeń znaleźć można w wielu książkach pedagogicznych jak np. Rady dla matek Thierry’ego.

Gdy mowa o tańcu, tym trzecim sposobie fizycznych ćwiczeń dla dorastających dziewczynek, mimo woli zwraca się uwagę na to, iż mało kto uczy dziewczęta tańców z myślą o fizycznej korzyści, ale ogólnie ćwiczenie to uważane jest za pole do popisu, a przynajmniej za środek do popisywania się kiedyś. Zobaczymy później, że to samo zgubne pomieszanie celów i środków gra wielką a nieszczęśliwą rolę w innych gałęziach wychowania.