— A co on tobie mówił, jak ty jemu opowiedziałeś o nas wszystkich, co chcemy dusze nasze z ciemnicy wybawić, a nie możemy?
— On mówił, że jak o tym swojej familii i swoim kolegom opowie, oni będą bardzo śmiać się!
— A z czego tu śmiać się? — zapytali chórem młodzi ludzie.
Potem nastąpiło długie milczenie, aż ze wszystkich razem piersi wybuchnął nagły i namiętny wykrzyk:
— A szlechter mensz! (o! zły człowiek).
Po chwili stryjeczny brat Meira, Chaim, syn Abrama wymówił:
— Meir! To ta edukacja i nauka, której my bardzo chcemy, złą chyba jest, kiedy ona ludzi złymi i głupimi robi?
A dwaj czy trzej inni młodzieńcy jednogłośnie zawołali:
— Meir! Wytłumacz ty nam to!
Meir spojrzał po twarzach towarzyszy mętnym wzrokiem i opuszczając bladą twarz na obie dłonie, odpowiedział: