Tak powstała i w Szybowie pieśń, którą teraz śpiewać zaczął kantor:
We śnie ujrzałem ducha ludu mego!
Czy miał on na ramionach purpurową szatę?
Czy po świecie nosiły go wozy bogate?...
Tu z głosem piewcy połączyły się głosy inne, a po łąkach i polu rozległ się potężny chór odpowiedzi:
W prochu dróg kamienistych były stopy jego!
I prochem siwa głowa była osypana!
I łachmany słoniły mu chude kolana,
Które drżały!
W tym miejscu w chór śpiewających głosów młodzieńczych wmieszał się szept wychodzący z brzozowych zarośli: