— Bo ściana ta cienka jest... — zaczął Meir.

Nie dokończył i umilkł nagle, bo za ścianą dał się słyszeć gwałtowny wykrzyk stryja jego, Abrama:

— Ja o tym nic nie wiedziałem! Ty, Jankielu, nic mi o tym nie powiedziałeś.

Jednocześnie zabrzmiał żółciowy, przykry śmiech Jankiela.

— Bo u mnie rozum w głowie jest! — zawołał. — Ja wiedziałem, że u ciebie, Abramie, zgoda na interes taki trudna będzie! Ale jak ja sam interes ten załatwię...

— Sza! — syknął Kalman, a dwa głosy, które poniosły się były przed chwilą, zaczęły znowu szeptać.

— Eliezer! Idź ty stąd! — zawołał Meir.

Kantor nie rozumiał nic.

— Eliezer! Czy ty chcesz czcić ojca swego, jak przykazanym jest na górze Synaj?

Syn Kamionkera westchnął.