— A co, durniu? Czy dużo jagód zebrałeś?

— Ej — mówi dureń — już ja zaraz i do domu sobie pójdę.

Pozazdrościli rozumni durniowi, wzięli zabili go, nóż w serce wsadzili...”

— Aj! — jęknęło parę kobiecych głosów.

— Nu, nu, tak zaraz wzięli i zabili! — niedowierzająco i z powagą bajce przesadę zarzucił jeden z parobków.

Baba z wyrazem głębokiego przekonania głową trzęsąc, powtórzyła:

— „Wzięli zabili, nóż w serce wsadzili, w ziemię zakopali, piaskiem przysypali, zamiast krzyżyka nad głową zasadzili wisznię162 i poszli do domu.

Aż tu tą samą drogą jedzie pan; zobaczył wisznię i myśli sobie:

— Wyrąbię ja tę wisznię i zrobię z niej sobie dudkę163.

Wyrąbał wisienkę, zrobił z niej dudkę, jedzie sobie i gra, a ta dudka śpiewa: