HELIA
zawieszając mu się na szyi
Będę jaskółką, wijącą dla ciebie w kraju dalekim gniazdo...
JUNIUSZ
trzymając ją w objęciu
Może grota, pełna chłodu i nocnych postrachów, może pustynia z wyiskrzonem wiecznie okiem słońca schronieniem nam będzie, nim nad Rzymem zaświta dzień szczęśliwy... Czy pójdziesz ze mną?
HELIA
Z tobą wzywać będę dnia szczęśliwszego i z tobą, jeśli nieszczęsny nadejdzie — szczęśliwa umrę...
Całują się i pocichu rozmawiają.