Awersya1 pewnej Damy całe życie bawiącej u wielkich Dworów, przy których gdy nie tylko same próżność, nieszczerość, zazdrość i wiele defektów uznała, waletę2 życiu takiemu wypowiada, a na spokojniejsze się wybiera

Wszystko, co stworzył Bóg ręką i słowem,

Ustąpić czasy muszą stare nowem,

I nic trwałego nie zostawił światu,

Z wiekiem człowieka nie czyniąc traktatu.

Dla tego, żeby z odmian oczywistych

Nie zatapiał się w fortunach ojczystych,

Ojczyznę raczej bez końca trwającą

Szacował drożej nad przemijającą.

Rozum nas uczy i oczy otwiera,