Że kto się rodzi, ten pewnie umiera.

Dzierżawcą jesteś tylko, nie dziedzicem,

Oddaj, coś nadto wydarł komu z licem.

Sam pan Bóg wieczny bez czasu, bez końca,

Stateczny3 w łaskach, w nieszczęściu obrońca.

W tym jednym połóż gruntowną nadzieję,

Gdyż to, co świat dał, wiatr z plewą rozwieje.

Przebież obszerny okrąg ziemi całej

Ujrzysz ruiny w machinie nietrwałej.

Pyszny Babilon, wyniosłe kolosy,