Że były słyszysz, oczy widzą stosy.

Miasta, fortece, zamki niedobyte,

W twardych opokach, w żywych skałach ryte,

Spytaj kto zburzył, kto rozsypał w prochy?

Czas, co z wszech rzeczy zwykł czynić motłochy4.

I tak cokolwiek rodzi się pod słońcem,

Ledwie żyć pocznie, aż początek końcem;

I co dopiero z ziemie wierzch pokaże,

W tęż samę drogę czas się wybrać każe.

Przypatrz się wiośnie, jak pięknie nastaje