To stadło oczu potrzebuje dwieście.
Widzi statuę myśliwej Dyanny,
Jak kształtną ręką psy na smyczy trzyma;
Łuk, kołczan, lance, niosą za nią panny,
Wiatr jej sukienke7 nieznacznie poddyma:
Tu już zwierzyna postrzelana leży,
Żywa na rozkaz bogini w sieć bieży.
Widzi Apolla, jak pożarem płonie
Dla pięknej Dafny, co nim jawnie gardzi;
Narcyss sam siebie zakochawszy tonie,