Okiem nań, słowem groźnym jak piorunem ciśnie,

Mówiąc mu: byś nie wydał przed światem sekretu,

Coś widział, bądź jeleniem, z mojego dekretu.

Ledwie co wymówiła Bogini zajadła,

Aż postać kawalera wybornej urody

Mieni się7, bo twarz z głową natychmiast opadła.

Dopiero uznał, jakiej wzrok nabawił szkody,

Gdy w zamianę za ludzką i kształtną posturę

Brać musi jeleniową głowę, nogi, skórę.

Nie dosyć, że z człowieka przemieniony w zwierza