Z których odorem napełnion dom cały.

Posłał dla młodej pani ogon spory,

Dla starej jakieś w papierze rupieci;

Te przeraźliwe zrobiły fetory,

Skutek bobrowy w nos, w garło39 zaleci;

Dotknieniem owych śmierdzących kawalców40,

Trudno tabaki zażyć trzy dni z palców41.

Spyta się pani posłańca ciekawie:

Coś mi to przywiózł? on o strojach plecie:

Ta mowi42: dawno strojem się nie bawię,