Której by miłość swoją sztuką nie dobyła.

Architekt za nic

Uchodzi z granic.

W głuchych jaskiniach znajdzie miłość Eremitę60,

Zapuści w zimny krzemień, w iskrze ognie skryte,

I ten, co go dopiero trącano krzesiwem,

Staje się rozgorzałem w płomieniu łuczywem.

Aż kości święte

W popiół rozdęte.

Kryje się miłość rada w spuszczone kaptury,