Ta jak sikorka lub czeczotka drobna,

Ta z nóg wysokich do czapli podobna.

Za tą garb stoi okryty płaszczykiem,

Tak kształtna, jakby wielbłąd pod dywdykiem.

Ten w ogród cudzy musiał albo w żyto

Często zaglądać, że mu biodro zbito.

Powłóczy nogę, znaczna za nim ściszka134,

A w opasaniu jak wątrobna kiszka.

Ów z taką miną w korwetach się sadzi,

Ledwo o ścianę tyłem nie zawadzi.