Pożegnanie z czerwienią

pani ma takie zagraniczne dziecko

słyszała wciąż mamusia śniadoskórej buzi

tak bardzo orientalnej w łazienkach alejach

gdzie buź takich niewiele doprawdy zostało

kiedy się przepychała z wózeczkiem przez gruzy

jaka śliczna Chineczka słyszała w Krakowie

spacerując po plantach radośnie wpatrując

się w środek szkolnej sceny kiedy jej córeczka

sadziła ryż schylona w jedwabnej piżamie