tak bardzo była dumna do dnia gdy wariatka
uderzyła Chineczkę bo głośno śpiewała
piosenkę o Chińczykach i małych Murzynkach
na zachodzie uznała że najlepiej będzie
podszyć się pod Hiszpankę na drogę do źródła
wiedzy dała Chineczce czerwone pończochy
budrysówkę i szalik buzia była piękna
chociaż pończochy w biegu koniecznie na czarne
trzeba było wymieniać w brudnym szkolnym kiblu
ale w końcu musiała spytać mamę w domu