Każdy niesie na kosturze
W swojej chustce w wielkie kraty,
Mieniąc2 ramię po kolei,
Każdy niesie
Zabrukane3, stare szmaty
Nadziei.
Idą ludzie, nasi ludzie,
W głuchym trudzie, brnąc po grudzie,
W nieskończoność mrocznych dróg.
Karczma stoi w suchym lesie,