— Żaglowi, w górę lizele57, wciągnąć sztaksle58!

Na grotmaszt i fokmaszt sprawnie wciągnięto dodatkowe żagle, które obok tych rejowych stanowiły dodatkową część ożaglowania statków.

— Pościg! — krzyknął Carmaux. — Jeśli wciągamy lizele, znaczy się, że Hiszpanie żwawo płyną.

— Mówię ci, to statek wojenny — upierał się Van Stiller. — Zobacz, jakie ma wysokie maszty.

— Tym lepiej! Walka będzie wyrównana!

W tej chwili na ściganym okręcie rozległ się krzyk, a wiatr porwał go i uniósł na pokład „Błyskawicy”:

— Ahoj! Podejrzany statek za lewą burtą!

Stojący na mostku Czarny Korsarz pochylił się do Morgana i wyszeptał mu kilka słów do ucha, po czym zszedł na pokład i zawołał:

— Do mnie sterownica59! Piraci, do ataku!

Choć tylko mila dzieliła obu wrogów, dystans nie malał; najwyraźniej oba statki mogły osiągać znaczne prędkości.