— Gdzie się znajdują?

— W nadbudówce na rufie.

— Kim są te kobiety?

— Kapitan nie wyjawił nam tego, ale myślę, że jedna z kobiet pochodzi ze szlachetnego rodu.

— Kto to może być?

— Myślę, że jedna z nich to księżniczka.

— Na wojennej fregacie? — zdziwił się Czarny Korsarz. — Gdzie wsiadła na pokład?

— W Vera Cruz.

— Dobrze. Uda się z nami na Tortugę, a jeśli będzie chciała odzyskać wolność, musi zapłacić okup, który wyznaczy moja załoga. Pomyślnych wiatrów! Obyście szczęśliwie dopłynęli do brzegu.

— Dziękuję, panie.