— Będą ze trzy mile16, panie kapitanie.
— A więc o północy dotrzemy na miejsce.
— Tak.
— Czy straż pilnuje wybrzeża?
— Tylko łodzie celników.
— Musimy ich ominąć.
— Znamy miejsce, gdzie możemy bezpiecznie przybić do brzegu i ukryć łódź w nabrzeżnym gąszczu.
— Naprzód!
— Za pozwoleniem, kapitanie...
— Mów!