— Do stu tysięcy rekinów! Jeśli zobaczę choć jednego na swojej drodze, to ucieknę trzy mile dalej, obiecuję ci to, kapitanie. Wolę już mieć do czynienia z kuguarami i jaguarami.
— Byliście przynajmniej w głębi lasu, kiedy otworzyliście ogień? — zapytał Czarny Korsarz.
— Tak mi się wydaje, nie sądzę, żeby strzał poniósł się dalekim echem — odpowiedział Katalończyk.
— Lepiej, żeby nie wiedzieli, że za nimi podążamy.
— A mnie się z kolei wydaje, że oni są już tego pewni.
— Po czym wnosisz?
— Świadczy o tym ich tempo. O tej porze powinniśmy ich już dogonić.
— Być może jest jakiś inny powód, który wymusza na Van Gouldzie pośpiech.
— Niby jaki?
— Obawa, że Franciszek l’Olonnais zaatakuje Gibraltar.