więc może teraz gdy dotykamy zachłannie granic

naszego ciała które są nieskończenie

bezpieczne tylko dzisiaj w łóżku w granicach

tych dźwigając także (oprócz zmęczenia naszą

obecnością) nieobecność kogoś kogo usiłujemy

pokochać: jego usta rozstąpią się nagle

i wzbudzą we mnie kamień głodny z którym się

zabieram do pieszczot ilekroć jestem z tobą

LXXXV. Znak z nieba

śniłem deszcz jaki zwykle nawiedza