śmierci nie zacieśnione na deszcz i kamień
szczęśliwy kto uwierzył w piasek i usta
napełnił swe a potem jeszcze raz zapragnął
piasek to sypkie ssące usta śmierci
które wciągają w drżenie martwych
powiadam wszakże ani deszcz ani kamień
nie spocząłby w nas wątpiących w samotność
X
mój przyjaciel jest chory
i otoczył się jak niemowlę bólem rodzenia