wyimaginowany i utracony zaś rękopisy z miejsca

na miejsce przenosił i przeglądał z dala

od ciebie i ognia: nic bym nikomu nie zostawił

LXIV. Piosenka dla burmistrza

przyszła śmierć do naszego miasteczka

i zatrzymała się z kancelarią w ruinach

piastowskiego zamku albo na błoniach

lecz dla takich jak ja brakło nawet ugoru

przyszła śmierć do naszego miasteczka

i zatrzymała się dla chłopców na piastowskim