w których nie ja jeden zresztą jestem zamknięty

i gdzie nie spojrzeć grób Helenki Bojarskiej

choć jeszcze wczoraj wykradaliśmy się do lasu

po dzień dzisiejszy zbieramy grzyby liście paproci

nade mną i drzewa z których potem będą szybkie trumny

lecz nie będzie przyjaznego cienia żebyśmy mogli pokazywać

nasze ciała nie pokazując nikomu więcej owłosionych miejsc

a teraz groby Dyckich Argasińskich i grób Helenki

zbyt ciepły aby o nim pamiętać i pisać że taki inny

pośród tamtych zbyt swojski odkąd jestem tutaj