milczących i śpiewających braci

choć żaden z nich nie podszedł do mnie

ani nie przemówił na progu domu wciąż jeszcze

niewidzialnego a już przestrzennego jak każdy

dom na uboczu który trwa dzięki temu iż pobielany

i że bełży się z daleka umarłem dnia

wczorajszego umarło moje ciało i wypłynął

ze mnie grzech jak ropa moimi

ustami gdy stanąłem do pocałunku

LVII. Piosenka utracjusza