a z sąsiedniego pokoju

krzyczy twoja matka żebym się

zbierał na uniwersytet

bo mnie z zajęć skreślą

XLII

od tamtego dnia słońce wschodzi

i zachodzi bardzo nieporadnie

od tamtej nocy księżyc gaśnie nieporadnie

jakby miał zasnąć z wszystkim na dniach

a gaśnie jak gdyby się mocował