Kiedyż to nockę ja całą

Będę hej! nóżką tą białą

Przebierać w rozkosznej uciesze?

Kiedyż do lasu pospieszę?

Kiedyż to szał mnie ochoczy

Ku onej błoni

Pogoni,

Ku onej lśnistej,

Rosistej

Przeźroczy,